
Artykuł z numeru: 5/2010
Owijarki do bel sianokiszonki. Czym owijać?
Owijarki nie stanowią jednorodnej grupy maszyn różniących się tylko wyposażeniem. Możemy kupić najprostszą zawieszaną, na której belę musimy położyć i zdjąć np. ciągnikiem z ładowaczem, aż do prasoowijarek lub owijarek bel okrągłych i kwadratowych. Spora różnorodność konstrukcji i cen sprawia, że przed zakupem warto zastanowić się czego oczekujemy od tej maszyny.
Co ciekawe tacy potentaci maszyn zielonkowych jak Samasz czy Krone albo nie mają w ofercie samych owijarek lub jak Krone oferują tylko prasoowijarki.
Na polskim rynku pierwsze skrzypce w sprzedaży tych narzędzi mają polskie firmy - zauważa Juliusz Tyrakowski, kierujący sprzedażą austriackich maszyn z logo koniczyny w Polsce. Zachodnie owijarki mogą z powodzeniem konkurować w naszym kraju tylko w przypadku dużych maszyn, których Polscy producenci jeszcze nie oferują. Koszt zakupu nowej owijarki to szerokie widełki cenowe od 7 000 – 8 000 zł brutto za najprostsze zawieszane owijarki do ponad 40 000 złotych brutto za owijarki zaczepiane samozaładowcze z komputerem i stawiaczem bel. Warto więc najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie ile ta maszyna rocznie wykona bel i czy lepiej zwozić nieowinięte bele w pobliże zabudowań gospodarstwa, czy zostawiamy część bel wzdłuż granicy łąki.
Zawieszane owijarki Sipmy Lublin, Warfamy i Metalfachu są najchętniej kupowanymi narzędziami do owijania bel w średnich i mniejszych gospodarstwach.
Najmniejsze, najtańsze i niesamodzielne
Najtańszymi owijarkami, które dostępne są na naszym rynku są owijarki Sipmy serii Tekla, Z-552 i Z-560 Metalfachu Sokółka oraz Z-555 Warfamy. Od poprzedniego roku w ofercie Unii-Famarol również pojawiła się stacjonarna, jak określa ją producent owijarka Fala 2L, której zastosowano rolki prowadzące z tworzywa sztucznego oraz nowy podajnik folii składający się z aluminiowych rolek naciągających.
Są to najczęściej kupowane owijarki do gospodarstw mniejszych. Ich zdecydowaną zaletą jest to, że wymagana moc ciągnika współpracującego z owijarką nie przekracza 40 KM, gdyż najmniejsza z owijarek Metalfachu Z-560 potrzebuje zaledwie 33 KM, a Tekla z Lublina 38 KM. Z tymi owijarkami z powodzeniem poradzą sobie zatem nawet leciwe C-330 i C360. Do ich zalet trzeba zaliczyć także możliwość owijania bele folią o szerokości 500 lub 750 mm. W- przypadku Tekli Sipmy Lublin możemy wybrać wersję Z-274/1, droższą o ok. 1000 zł brutto od wersji podstawowej Z-274, za pomocą której owiniemy bele tylko folią o szerokości 500 mm. Obydwoma typami folii możemy owijać bele na maszynach Z-235 Pronaru i Z-555 Warfamy. Czas owinięcia jednej beli nie odbiega od siebie u wszystkich polskich producentów. Z reguły wynosi on ok. 2 minut. Jednak im wydajniejsza hydraulika ciągnika tym łatwiej poradzi sobie owijarka z belą.
Owijając jedną belę, drugą możemy transportować na ramieniu jadąc do trzeciej. Taki typ owijarki pozwala zwiększyć tempo pracy, jednak trzeba się liczyć z wydatkiem kilkudziesięciu tysięcy złotych przy zakupie nowej.
Stoły najmniejszych owijarek przystosowane są do owijania bel o szerokości 1,2 lub 1,3 metra. Natomiast średnica bel może mieć nieco większy zakres bo od 1,2 do 1,5 metra. Niestety małe owijarki nie pomieszczą na stole bel o średnicy 1,8 metra, ale też producenci wychodzą z założenia, że są to narzędzia pracujące w gospodarstwach, gdzie w większości pracują prasy stało komorowe i najczęściej rolnicy zwijają bele o przekroju 1,2 lub 1,5 metra. Ograniczeniem jest także masa beli. Dla zawieszanych na tylnym TUZ owijarek jest to zwykle 1000 kg.
Niestety minusem tych owijarek jest to, iż bele trzeba na stół owijarki kłaść za pomocą ładowarki lub ciągnika z ładowaczem czołowym. Wymaga to zatem obecności drugiego ciągnika przy owijarce. Rozładunek beli w najmniejszych maszynach jest niezbyt wyszukany, bo podnosząc owijarkę na tylnym TUZ powodujemy wychylanie się od ciągnika części ramy ze stołem, na którym jest bela. Bela pod własnym ciężarem odtoczy się samoczynnie. Niestety taki sposób zdejmowania beli z owijarki nie pozwala postawić jest pionowo i do tego celu znowu musimy użyć sprzętu do załadunku.
Na komputer w tych modelach owijarek nie ma co liczyć. Polscy producenci małych owijarek wyposażają jednak standardowo najmniejsze nawet modele w licznik bel oraz sygnał zakończenia cyklu owinięcia. Niestety po zakończeniu cyklu owijania folię musimy odciąć samodzielnie.
Ciekawą wersją małej owijarki dla niedużego gospodarstwa jest owijarka elektryczna. Takie narzędzie produkuje Metalfach Sokółka. Owijarka elektryczna Z-561 pracuje tylko stacjonarnie. Jest to zatem narzędzie dla gospodarstw, w których bele zwozi się do owinięcia w pobliże budynków gospodarskich. Silnik elektryczny – motoreduktor zasilany prądem 220 V pozwala owijać bele do 1,5 średnicy w 1,3 min. Cykl owijania ma tylko 16 obrotów, więc warto zwracać uwagę na porządne owinięcie bel sznurkiem lub siatką. Zaletą tej owijarki jest to, że nie wiążemy przy niej ciągnika, i np. C-360 z ładowaczem, który miałby ją napędzać wykorzystujemy do podawania i ustawiania bel.
Podobnej klasy owijarki produkują Mascar i Poettinger oraz Vicon – model BW 1100 jednak wyższa cena sprawia, że w tej klasie narzędzi zdecydowaną przewagę na rynku mają rodzime narzędzia.
W owijarkach droższych stosuje się już zamiast walców szerokie pasy, które pozwalają owinąć sprawnie nawet niekształtną belę.
Tyłem do beli
Jest to obecnie najszersza klasa oferowanych na rynku owijarek. Ich cechą charakterystyczną jest samodzielne podbieranie ble do owinięcia. Jednak różnorodność konstrukcji jest duża. Najprostsze takie jak Klara Z-557 Sipmy Lublin jest owijarką zawieszaną na tylny TUZ ciągnika, której koła podporowe służą praktycznie tylko do cofnięcia w celu podebrania beli. Natomiast Z-237 Metalfachu Sokółka, Fala XL i włoskie owijarki Mascar i Gallignani oraz Rollprofi Poetttingera i BW1400 i BW1850 Vicona mają własny układ…..
Nieco droższe od owijarek bez samozaładunku są narzędzia z jednym ramieniem poruszanym hydraulicznie. Mogą one być zawieszane lub z własnym układem jezdnym.
Więcej w RPT 05/2010
Tomasz Towpik
Zdjęcia firmowe, RPT















