
Artykuł z numeru: 7-8/2010
Test pracy czterech agregatów ścierniskowych
Zrywają ponad 3 ha/godz.
Agregaty ścierniskowe nazywane gruberami, są obecnie pierwszymi narzędziami uprawowymi pojawiającymi się na polu po kombajnie. DLG przetestowało już sporo tych konstrukcji pod względem jakości zrywania ścierniska. Okazało się, że efekty ich pracy są ściśle powiązane z ich budową.
DLG testowało agregaty ścierniskowe agregowane z ciągnikiem Case IH CVX 170, o mocy 170 KM.
Od pracy agregatu ścierniskowego zależy czy poradzimy sobie z zatrzymaniem parowania wody, wymieszaniem z glebą resztek pożniwnych, a czasami również wapna. Dlatego trzeba go dobierać tak, aby jego praca jak najlepiej odpowiadała stosowanej technologii uprawy w gospodarstwie. Niemieckie Towarzystwo Rolnicze (DLG) przetestowało już sporo tych narzędzi. Prezentujemy wyniki czterech gruberów różniących się budową, aby pokazać jak zmieniają się efekty ich pracy zależnie od budowy agregatu. Są to: Kongskilde Delta HSF 300 U, Horsch Terrano 3FX z wałem Rollflexpacker, Lemken Thorit 8 U oraz Amazone Centaur 3002. Agregaty musiały wykazać się nie tylko dobrymi cechami przy płytkiej uprawie, ale także podczas głębokiego mieszania resztek pożniwnych. Wszystkie współpracowały z ciągnikiem Case CVX 170 o mocy 170 KM.
Wszystkie agregaty przetestowano w sezonie pożniwnym w 2003 roku, dlatego obecnie mamy już następne generacje tych agregatów, nieznacznie różniące się od poprzedników wyposażeniem i możliwościami. Jednak te testy pokazały jak charakterystyka budowy agregatu decyduje o tym w jaki sposób zachowuje się on na polu.
Grubery wykonały pod dwa przejazdy płytkie na głębokość 9 cm. Po nich sprawdzano strukturę gleby jaka powstała w wierzchniej warstwie pola, utrzymywanie głębokości roboczej. Następnie badano wtórne zagęszczenie gleby po jednym przejeździe doprawiającym na głębokość 20 cm, w którym testowano stopień wymieszania gleby ze słomą. Jej plon dla wszystkich agregatów był podobny i wyniósł 10 t/ha. Ponadto określono zapotrzebowanie agregatów na moc.
Następca Centaura 3002, Centaur 3001 ma już nieco inną budowę i sztywne łapy z systemem amortyzacji 3D.
Testowany Centaur wyposażony był w wał oponowy z przodu i wał z gumowymi pierścieniami z tyłu.
Długie i krótkie
DLG przetestowało różne konstrukcyjnie agregaty. Amazone Centaur to prawdziwy olbrzym pod względem długości w stosunku do pozostałych trzech agregatów. Ponadto jako jedyny był wyposażony w dwa wały – oponowy z przodu oraz gumowany z tyłu. Układ doprawiający składa się z czterech rzędów zębów sprężystych. Amazone oferuje kilka typów redlic, a do testu trafiło narzędzie z szerokimi na 11 cm łopatkowymi redlicami. Za redlicami strumień ziemi zagarniają dwa rzędy tarcz. Testowy Centaur 3002 był w teście jedynym półzawieszanym agregatem. Od 2005 roku jego następca Centaur 3001 ma nieco inną budowę, a przedni wał zastąpiono kołami podporowymi.
Testowany przez DLG Thorit jest agregatem ścierniskowym z trzema rzędami redlic łapowych z zabezpieczeniem ścinanym. Za nimi znajduje się sekcja tarcz zagarniających glebę przed umieszczonym na końcu agregatu podwójnym wałem. Lemken tak jak i pozostałe firmy uprawowe oferuje spory wybór wałów do agregatów. W teście Thorit był wyposażony w podwójny wał strunowy. Obecnie następcą Thorita jest Kristal, który ma nieco inną ramę i nową amortyzację pojedynczych redlic, a także jest wyposażany w nowy typ redlic Trimix.
Agregat ścierniskowy Terrano 3FX to narzędzie wyposażone w trzy rzędy redlic łapowych amortyzowanych sprężynami. Za redlicami znajduje się rząd powcinanych tarcz, a na końcu wał, który jest jak i u pozostałych producentów wyznacznikiem głębokości roboczej. Kongskilde Delta to najbardziej kompaktowy agregat spośród całej trójki, gdyż ma tylko dwa rzędy redlic łapowych. Natomiast są one na tyle od siebie odsunięte, że łączna długość Delty jest większa niż trójbelkowego Terrano. Terrano Horscha i Delta Kongskilde dostępne są ciągle w tej samej wersji w jakiej były testowane.
Thorit to krótki trójbelkowy agregat ścierniskowy z redlicami łapowymi zabezpieczony śrubami ścinanymi.
Kongskilde Delta z wałem talerzowym bardzo dobrze zagęszczał górną warstwę pola, ale miał problemy z utrzymaniem równomiernej głębokości roboczej.
Długi nie chce więcej
Amazone pomimo, iż jest długim agregatem wykazał się jednym z najniższych zapotrzebowań na moc w porównaniu do agregatów krótkich. Przy szerokości roboczej 3 metrów Centaur 3002 potrzebował 80 KM do pracy na głębokości 9 cm. Mniej potrzebował jedynie Terrano Horscha, który od uzyskania prędkości 13,9 km/godz. podczas pracy potrzebował 73 KM. Lemken i Kongskilde potrzebowały odpowiednio 83 i 85 KM. Ponadto różnica prędkości przekładała się na wydajność. Najszybszy Terrano w teście miał wydajność ponad 4,1 ha/godz. Natomiast najwolniejszy Lemken Thorit wykazał się wydajnością 3,33 ha/godz.
Horsch Terrano 3FX potrzebował najmniej mocy od ciągnika, co przełożyło się na najniższe zużycie paliwa – poniżej 5 litrów na hektar.
Wał oponowy okazał się lepszym rozwiązaniem niż użyty w teście wał pierścieniowy.
Więcej w RPT nr 7-8/2010
Tomasz Towpik
Zdjęcia RPT, firmowe















