Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolniczy Przegląd TechnicznyNowoczesna UprawaRolnik DzierżawcaHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnieAgroenergetyka


Sonda
Czy rosyjskie embargo bardzo zaszkodzi naszym rolnikom?
 
Tak
Nie
Tylko niektórym
Będzie gorzej, ale poradzą sobie
Nie wiem


Text
Text
Artykuł z numeru: 6/2008

Spójrzmy na opony!!!

Najmocniejszy ciągnik w gospodarstwie jest oczkiem w głowie każdego rolnika. Dlatego wyciek oleju, uszkodzenie maski lub kabiny są szybko zauważane i naprawiane. Niestety, niewielu operatorów ciągników zwraca uwagę na stan, rodzaj i stopień napompowania opon. Takie lekceważące traktowanie wielkich gum szybko i znacznie uszczupla portfel.

O ciśnieniu w oponach ciągnika decyduje rozłożenie jego masy. Jeżeli z przodu znajduje się np. jednotonowy obciążnik, to ciśnienie dla wielu traktorów w oponach przedniej osi powinno być wyższe niż w tylnych oponach. Dokładnego doboru ciśnienia w oponach może dokonać przedstawiciel firmy je produkującej. Taką bezpłatną usługę oferuje m.in. Michelin Polska. Jeżeli mamy ciągnik na oponach wyprodukowanych przez fabrykę należącą do tego międzynarodowego koncernu, to wystarczy umówić się na bezpłatne spotkanie z jego przedstawicielem zajmującym się oponami rolniczymi. Przyjedzie on do gospodarstwa i nie dość, że podpowie, jakie stosować w oponach ciśnienie, to jeszcze oceni stan ich zużycia. Na koniec spotkania rolnik otrzyma wydruk podsumowujący przeprowadzone prace i podpowiadający, jakie kroki należy podjąć, aby wyeliminować wykryte uszkodzenia lub nieprawidłowości w użytkowaniu opon.

Przepompowane 90% ciągników

Po przyjeździe do rolnika przedstawiciel Michelin Polska najpierw spisuje nazwyi rozmiary opon ciągnika. Następnie mierzy,w jakim stopniu są napompowane. Jak poinformował nas Tomasz Stachura z Michelin Polska można w ciemno obstawiać, że ciśnienie w zdecydowanej większości opon ciągników rolniczych jest za wysokie. - Z praktyki wiem, że koło 90 procent ocenianych przeze mnie ciągników posiadających nasze opony jest, kolokwialnie mówiąc, przepompowanych. Dzieje się tak często z powodu błędnej interpretacji piktogramu umieszczonego na boku opony, który informuje o tzw. bezpiecznym montażu. Jeżeli podane jest na nim maksymalne ciśnienie rzędu np. 2,5 bara, to rolnicy odbierają je jako maksymalne ciśnienie robocze opony. To duży błąd, bo jest to ciśnienie, które należy zastosować, aby opona osadziła się prawidłowo na feldze.

Dokładnego doboru ciśnienia w oponach może dokonać przedstawiciel firmy je produkującej.Taką bezpłatną usługę oferuje m.in. Michelin Polska

 Jeżeli tak się nie stanie, to powinniśmy spuścić powietrze, przesmarować pastą monterską lub płynem do mycia naczyń brzeg opony i jeszcze raz napompować powietrze. Jeżeli znowu opona przy maksymalnym ciśnieniu bezpiecznego montażu nie wskoczy na felgę, to oznacza, że może być uszkodzona. Jeżeli jednak będziemy dalej pompować powietrze do momentu osadzenia opony na feldze, to narażamy się na niebezpieczną sytuację. W krótkim czasie taka z pozoru nieuszkodzona opona może nagle wystrzelić na słońcu. Montując oponę zwracajmy więc uwagę na ciśnienie, przy jakim prawidłowo osadzi się na feldze.

Wystarczy 0,6-1,6 bara

Na rynku dostępne są opony rolnicze m.in. marek Kleber i Michelin, które są konstrukcyjnie przygotowane do montażu na ciągnikach o średnich i dużych mocach. Natomiast opony Kormoran i Taurus z zasady powinny być zakładane na ciągnikach o mocy do 150 KM. Pamiętajmy jednak, że dane te są orientacyjne i po założeniu na ciągniku dodatkowych obciążników powinny zostać zweryfikowane przez przedstawiciela producenta opon. Podpowiedź fachowca jest również niezbędna w zakresie doboru ciśnienia do opon, bo jest ono uzależnione m.in. od rozkładu masy ciągnika i technologii produkcji opon. Opony Kleber i Michelin, które montowane są na fabrycznych felgach ciągników o mocy powyżej 150 KM, zarówno w transporcie, jak i na polu, mogą pracować na ciśnieniu wynoszącym maksymalnie np.1,9 bara. Uzależnione jest to od rozmiaru opony i jej bieżnika. Po wizycie przedstawiciela firmy produkującej opony najprawdopodobniej okaże się jednak, że ciśnienie to w polu może wynosić znacznie poniżej1,9 bara, np. 1,2. Pamiętajmy, że ciśnienie w oponach ciągnika jest uzależnione m.in. od jego mocy, charakteru wykonywanych prac, rodzaju narzędzia, z jakim pracuje i rodzaju gleby.
Jeżeli mamy na ciągniku oponę serii Xeobib, to możemy ją użytkować przy ciśnieniu maksymalnym 1 bara niezależnie od rodzaju wykonywanych prac.

 
Tomasz Stachura z Michelin Polska: Z praktyki wiem, że około 90 procent ocenianych przeze mnie ciągników jest, kolokwialnie mówiąc, przepompowanych.
Ten piktogram z podanym maksymalnym ciśnieniem 2,5 bara nie oznacza, jak się powszechnie sądzi, maksymalnego ciśnienia roboczego. Jest to maksymalne ciśnienie, przy którym w czasie montażu opona ma osadzić się na feldze.
Wykorzystując specjalną suwmiarkę przedstawiciel Michelin Polska określa wysokocści klocków na przednich oponach.
Na ich podstawie można dowiedzieć się, czy opona zużywa się równomiernie i jaki jest jej ogólny stan zużycia w porównaniu z oponą nową.
Jeżeli mamy opony marek Michelin lub Kleber po konsultacji z przedstawicielem producenta możemy zastosować w nich ciśnienie na poziomie 0,6-1,6 bara. Dzięki temu zmniejszymy poślizg kół i ugniatanie gleby
Więcej powietrza - większy poślizg

Zastosowanie niższego ciśnienia w oponach pozwala przede wszystkim zredukować poślizg ciągnika na polu. Stwierdzono, że poślizg ciągnika wykonującego orkę na bardzo podmokłej glebie z oponami napompowanymi do 2,5 bara wynosi nawet 38%. Opony są wtedy sztywne, a ich klocki nie są wykorzystane efektywnie. W efekcie na wilgotnej glebie szybko się oblepiają jakby nie miały bieżnika. Natomiast zastosowanie w oponach ciśnienia 1,6 bara zmniejsza poślizg do poziomu 25%, a 1 bara do zaledwie 17%. W czasie tego testu rosła także prędkość orki odpowiednio od 4,4 poprzez 4,7 do 5,7 km/h. O tym jak przekłada się to na zmniejszenie zużycia paliwa na hektar chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Nie dopuszczajmy więc do przepompowania opon, bo tracimy przez to pieniądze.

Patrząc na oponę niskoprofilową, w której zastosowaliśmy niskie ciśnienie polecone przez przedstawiciela firmy je produkującej nie przejmujmy się tym, że jej brzegi uginają się pod ciężarem ciągnika. Opony niskoprofilowe mają po prostu taką charakterystykę i nie wpływa to na ich przyspieszone zużycie. Za to poprzez większą płaszczyznę styku z glebą mniej ją ugniatają i poprzez zmniejszenie poślizgu pozwalają lepiej wykorzystać moc ciągnika.

Jak zmierzyć geometrię kół?

Aby przedstawić sposoby pomiaru geometrii kół przednich ciągnika, z Tomaszem Stachurą z Michelin Polska odwiedziliśmy Rolniczy Zakład Doświadczalny w Minikowie koło Bydgoszczy. Ocenie poddane zostały opony zamontowane na ciągniku John Deere 8300. Okazało się, że wszystkie mają za wysokie ciśnienie, co zostało zapisane na karcie podsumowującej wizytę.

Tomasz Stachura wykorzystując specjalną suwmiarkę określił również wysokości klocków na przednich oponach. Pomiarów dokonał w pięciu miejscach. Dały one odpowiedź na pytania, czy opona zużywa się równomiernie i jaki jest jej ogólny stan zużycia w porównaniu z oponą nową. Pomiary te wykazały, że koła osi przedniej ciągnika są zbieżne, a wysokość klocków na krawędzi zewnętrznej opony jest wyższa o 1 mm, niż klocków na krawędzi wewnętrznej opony. Ponadto po wprowadzeniu danych do programu komputerowego okazało się, że opona jest zużyta w 31%. Jeżeli zużycie osiągnie poziom 70% to ze względów ekonomicznych nie warto już takiej opony użytkować.

Kolejnym krokiem, który wykonał Tomasz Stachura było dwukrotne zmierzenie geometrii kół osi przedniej za pomocą specjalnego przyrządu i zwykłej miary. Najpierw mierzymy, na jakiej wysokości znajduje się środek przedniego mostu. Następnie odmierzamy taką samą wysokość na bliższych środkowi ciągnika felgach przednich kół i zaznaczamy to miejsce kredą. W miejscu pomiaru felga nie może być uszkodzona i musi być wyczyszczona. Przedstawiciel Michelin Polska samego pomiaru rozstawu kół dokonał na środku półek felg za pomocą specjalnego przyrządu i zwykłej centymetrówki. Po pierwszych pomiarach ciągnik przejechał do przodu dokładnie o pół obrotu przednich kół i wtedy Tomasz Stachura dokonał kolejnych pomiarów.

Centymetrówka wymaga staranności

Ocena geometrii kół osi przedniej specjalnym przyrządem wykazała, że ciągnik jest zbieżny, a nieprawidłowość rozstawu kół przednich wynosi 1 mm. Za to pomiar centymetrówką, który przeprowadzały dwie osoby, wykazał nieprawidłowość rzędu 2 mm. Liczbowo nie jest to duża różnica, ale zauważmy, że procentowo błąd wyniósł aż 100%. Dlatego pomiar centymetrówką przeprowadzajmy wyjątkowo starannie.

Przedstawiciel Michelin Polska w swojej praktyce spotyka się jednak najczęściej z nieprawidłowym ustawieniem geometrii kół przednich wynoszącą 5 mm. A taka różnica skraca żywotność opony o 12%. Warto również mieć świadomość, że w przypadku nieprawidłowości na poziomie 20 mm tracimy 48% jej żywotności. Po wymianie końcówki drążka ustawiajmy więc koła z wyjątkową dokładnością, bo szybko zedrzemy opony.

Niestety z doświadczeń Tomasza Stachury wynika, że nawet nowe ciągniki nie mają kół ustawionych równolegle. Nieprawidłowości wynoszą najczęściej 4-5 mm, a nie powinny przekraczać 0-2 mm. Dlatego po zakupie każdego ciągnika, nawet nowego, sprawdźmy jego geometrię kół.

Przed przystąpieniem do sprawdzenia geometrii kół przednich mierzymy, na jakiej wysokości znajduje się środek przedniego mostu.
Następnie odmierzamy taką samą wysokość na bliższych środkowi ciągnika felgach przednich kół i zaznaczamy te miejsca kredą.
 
Pomiaru rozstawu kół dokonujemy na środku półek felg za pomocą specjalnego przyrządu lub zwykłej centymetrówki.
To oznaczenie znajdujące się na boku opony informuje o dacie jej produkcji. Pierwsze dwie cyfry od prawej strony oznaczają rok produkcji, a dwie z lewej tydzień tego roku. Opona na zdjęciu została wyprodukowana w 14 tygodniu 2004 roku.
Polewając wystający z opony drut sprawdzimy, czy ucieka w tym miejscu powietrze.
Na koniec spotkania z przedstawicielem Michelin Polska Andrzej Kubera zajmujący się w RZD mechanizacją otrzymał wydruk podsumowujący przeprowadzone prace i podpowiadający, jakie kroki należy podjąć, aby wyeliminować wykryte uszkodzenia opon.
Kupując opony do ciągników o rozmiarze 480/70 R30 zwracajmy uwagę na ich charakterystykę. Opona o takim rozmiarze pasuje bowiem na tylną oś Ursusa C-360 i przedni cąigników o mocy powyżej 200 KM. Jeżeli wybierzemy oponę np. marki Kormoran lub Taurus przeznaczoną do ciągników do 150 KM, to nie wytrzyma ona obciążenia przedniej osi ciągnika np. 220-konnego. Wtedy Michelin Polska reklamacji nie uwzględnia. W ofercie koncernu do takiego ciągnika przeznaczone są opony marek Kleber i Michelin.

Tekst i zdjęcia Krzysztof Płocki



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone

Warning: include_once(content/info/popText.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/virtualki/97732/rpt/index.php on line 254 Warning: include_once(): Failed opening 'content/info/popText.php' for inclusion (include_path='.:/usr/share/pear:/usr/share/php') in /home/virtualki/97732/rpt/index.php on line 254