Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolniczy Przegląd TechnicznyNowoczesna UprawaPrzedsiębiorca RolnyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Text
Text
Artykuł z numeru: 7-8/2009
Testy ciągników o mocy 190 KM

Trzy bezstopniówki
 
Ciągniki z przekładniami bezstopniowymi należą do najdroższych. Czy są tego warte? Niemieckie DLG przetestowało już kilka takich maszyn. Prezentujemy trzy z nich o zbliżonej mocy nominalnej rzędu 190 KM.


 
W 2004 roku DLG wzięło pod lupę Masseya Fergusona 9495 ze skrzynią Dyna VT, niecały rok później test przeszedł John Deere 7920 AutoPowr. Z kolei Fendt 820 Vario trafił do centrum testowego w Gross-Umstadt w 2007 roku. Massey Ferguson i Fendt mają według producentów równe 190 KM mocy nominalnej wg normy ECE R24, natomiast John Deere jest o niecałej 10 KM mocniejszy. Wszystkie trzy ciągniki dostarczono do testu ze skrzyniami bezstopniowymi gdyż z takim przekładniami w standardzie były lub są sprzedawane.
John Deere jest już zastąpiony nowszym modelem JD 7930.
 

Przekładnia bezstopniowa ma wiele zalet i dwie wady. Jest skomplikowana i znacznie podnosi cenę ciągnika.
Wierny PowerTech

Między tymi trzema ciągnikami jest duża różnica jeśli chodzi o pojemność silnika. Największą jednostkę ma pod maską John Deere – 8,1-litrowy PowerTech. Massey'a Fergusona napędza Sisu Diesel o pojemności 6,6 litra. Natomiast najmniejszą jednostką z tej trójki dysponuje Fendt. Pod maską ciągnika z Marktoberdorf pracuje Deutz TCD 2012 o pojemności 6 litrów. Co ciekawe najgorzej pod względem maksymalnej mocy dostępnej na WOM wypada fińskie serce Massey'a. Z podawanych przez producenta 190 KM na nominalnych 2200 obr/min. mamy 160 KM, a przy 1800 obr/min., gdzie ciągnik powinien mieć według producenta moc maksymalną pomiar mocy na WOM wykazał 171 KM. Zatem obiecane 190 KM zostaje tylko na papierze. Co ciekawe najlepiej na stacjonarnym pomiarze mocy spisał się ciągnik z najmniejszą jednostką, czyli Fendt z 6-litrowym Deutzem. Podawane przez producenta 190 KM malej przy obrotach nominalnych 2100 obr/min. spada do 185 KM, by przy 1800 obr/min wzrosnąć do 197,6 KM. A miało być 205 KM. John Deere plasuje się pośrodku. PowerTech okazuje się jednostką napędową wiernie oddającą moc w stosunku do tego co mamy napisane. Przy obrotach z najwyższą mocą – 1800 obr/min. serce JD 7920 wygenerowało w teście ok. 201 KM. Zatem 200 KM podawane przez producenta nie jest na wyrost, ale do podawanych 215 trochę brakuje. Trochę gorzej było przy obrotach nominalnych (2100 obr/min.), bo moc na wałku podczas badania osiągnęła poziom 183 KM.
Wykresy charakterystyk mocy wszystkich trzech ciągników pokazują jednoznacznie, iż optymalny zakres w jakim należy utrzymywać silniki tych trzech ciągników wynosi od 1600 do 2000 obr/min. Najszybciej moc bliską maksymalnej osiąga JD 7920. Praktycznie od 1600 obr/min. mamy bez mała maksymalną moc. Jeśli jeszcze weźmiemy pod uwagę, iż maksimum momentu obrotowego w jelonku przypada między 1400 a 1600 obr/min. widać, że nie opłaca się wkręcać jego silnika ponad 1800 obr/min.
 

Duży dużo pali


Massey Feguson ma maksymalny moment obrotowy wynoszący 735 Nm przy 1450 obr/min. Moment obrotowy Fendta to 871 Nm przy 1400 obr/min. Trochę zastanawia, iż mniejszy silnik Deutza generuje większy moment obrotowy niż jednostka Sisu montowana w Masseyu. Jednak zarówno Massey jak i Fendt wyraźnie ustępują pola John Deere'owi 7920. Jego maksymalny moment obrotowy rzędu 912 Nm dostępny jest przy 1100 obr/min. Tutaj wyraźnie widać korzyść ze znacznie pojemniejszego silnika. Jednak duży silnik John Deera tez ma swoją cenę. Okazuje się, że 8,1 litrowy silnik musi swoją dawkę paliwa pobrać. Przekłada się to na 29 l/h ON średniego spalania podczas testu. Zarówno Fendt jak i Massey Ferguson spaliły średnio wyraźnie mniej. MF 7495 spalił średnio podczas testu 24,5, a Fendt 21.4 l/h. Jednak ciągniki o tej mocy nie są najoszczędniejsze ponieważ cała trójka przy pomiarze spalania przy obrotach z najwyższą mocą wykazały się spalaniem ponad 31 l/ha. John Deere jako jedyny przekroczył nawet granicę 40 l/ha. Tym bardziej nie warto wkręcać tych silników na wysoki zakres obrotów. Duży moment obrotowy i moc na niższym zakresie z powodzeniem pozwolą poradzić sobie z przeznaczonymi dla tych ciągników maszynami.
Najmniejszy zbiornik – 3401 l, co zrozumiałe, stosuje Fendt. Największy bak mamy do dyspozycji w MF 7495 380 l. Zatem na jednym tankowaniu najdłużej pojeździmy po polu Masseyem. John Deere 7920 ma bak mieszczący 358 litrów, choć przydałoby się 400. Tyle jest w nowym JD 7930.






Więcej na łamach RPT 7-8/2009 
 
Na podstawie mat. DLG

Tomasz Towpik
Zdjęcia firmowe, Towpik

 
 
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone

Warning: include_once(content/info/popText.php): failed to open stream: No such file or directory in /home/virtualki/97732/rpt/index.php on line 254 Warning: include_once(): Failed opening 'content/info/popText.php' for inclusion (include_path='.:/usr/share/pear:/usr/share/php') in /home/virtualki/97732/rpt/index.php on line 254